Kiedy kupujesz swojego pierwszego japońskiego karpia i zaczynasz czytać fora lub rozmawiać ze sprzedawcami, możesz poczuć się, jakbyś wylądował na innej planecie. Hodowcy rzucają w eter słowami takimi jak Tosai, Sumi, Fukurin czy Tategoi, a Ty po prostu chciałeś kupić ładną, kolorową rybę do oczka.
Nie martw się – każdy z nas przez to przechodził. Japońska terminologia to nie jest snobizm. To niesamowicie precyzyjny język, który pozwala opisać każdy, nawet najmniejszy detal na ciele ryby. Zrozumienie tych pojęć to prawdziwy klucz do świata Nishikigoi, który uchroni Cię przed przepłacaniem za ryby słabej jakości.
Oto praktyczny słowniczek, podzielony na logiczne kategorie, który musisz znać.
1. Wiek i wielkość – z kim masz do czynienia?
Japończycy nie sprzedają ryb wyłącznie „na centymetry”. Wiek ryby jest kluczowy dla oceny jej potencjału.
-
Nishikigoi: Dosłownie „brokatowy karp”. To oficjalna japońska nazwa wszystkich ozdobnych karpi Koi.
-
Tosai: Ryba w pierwszym roku życia (do ok. 12 miesięcy). Zazwyczaj mierzy od 10 do 25 cm. To ryby najtańsze, ale z najbardziej zagadkową przyszłością.
-
Nisai: Ryba dwuletnia (zazwyczaj 30-50 cm). Tu już widać wyraźnie, w jakim kierunku idzie wzór i budowa ciała.
-
Sansai: Ryba trzyletnia. Zazwyczaj potężna, w pełni ukształtowana, o bardzo stabilnych kolorach.
-
Jumbo: Ryba, która przekroczyła magiczną barierę 80 cm długości.
2. Święta Trójca Kolorów
Oceniając klasyczne odmiany, musisz znać trzy podstawowe barwy, z których ryba jest „zbudowana”.
-
Shiroji (czyt. szirodżi): Biały kolor bazowy na rybie. W idealnym świecie powinien być czysty i zimny jak śnieg, bez żółtych przebarwień.
-
Hi (czyt. hi): Czerwony pigment. U młodych ryb często jest pomarańczowy, a z wiekiem, przy dobrej diecie, powinien stać się krwistoczerwony.
-
Sumi (czyt. sumi): Czarny pigment. Może przypominać rozmazany atrament nałożony głęboko pod łuskę (Shita-sumi) lub twardą, błyszczącą czarną lakę na powierzchni (Urushi-sumi).
Jeśli chcesz głębiej wejść w to, jak te trzy kolory układają się na najpopularniejszych rybach, zajrzyj do naszego artykułu o klasyfikacji Kohaku, Sanke i Showa.
3. Skóra i Łuski – Detale premium
To kategoria, która odróżnia rybę za 100 złotych od ryby za 10 000 złotych. W Koi nie chodzi tylko o układ plam, ale przede wszystkim o to, co znajduje się na samej powierzchni.
-
Fukurin (czyt. fukurin): To jeden z najważniejszych i najtrudniejszych do dostrzeżenia detali. Fukurin to widoczna skóra pomiędzy łuskami. U starszych, wysokiej klasy ryb, skóra ta lekko pęcznieje i otacza każdą łuskę błyszczącą „ramką”. Daje to niesamowity efekt trójwymiarowej siatki na ciele ryby (jak na piłeczce golfowej).
-
Kiwami (czyt. kiwami): Ostra jak brzytwa krawędź między dwoma kolorami (np. czerwienią a bielą). Kolory nie mogą się zlewać ani blaknąć na brzegach. Mają wyglądać, jakby były odcięte od linijki.
-
Ginrin: Rodzaj diamentowych, niesamowicie błyszczących łusek, które odbijają słońce jak potłuczone lustro. Więcej o rodzajach łusek Ginrin przeczytasz w naszym dedykowanym poradniku.
-
Doitsu: Ryba bezłuska (lub posiadająca tylko pojedynczy rząd wielkich łusek wzdłuż grzbietu). Wywodzi się od europejskiego karpia lustrzenia. Kolory na skórze Doitsu są zazwyczaj ostrzejsze i bardziej nasycone.
4. Jakość i Potencjał – Najważniejsze słowa na aukcjach
Kiedy pojedziesz do Japonii (lub odwiedzisz profesjonalnego dealera), te dwa słowa będą determinować cenę ryby.
-
Tategoi (czyt. tategoi): Święty Graal hodowców. To ryba, która obecnie może nie wyglądać jeszcze idealnie, ale ma gigantyczny potencjał na przyszłość. Jej wzór dopiero się wykluwa, a mocna struktura kości zwiastuje ogromny wzrost. Płacisz tu za to, czym ryba stanie się za 3-4 lata. Aby lepiej zrozumieć, jak szkielet definiuje Tategoi, warto poczytać o budowie ciała i potencjale wzrostu karpia.
-
Tateshita (czyt. tateszita): Przeciwieństwo Tategoi. To ryba, która jest piękna tu i teraz. Osiągnęła już swój szczyt wybarwienia i raczej nie będzie lepsza (z czasem może wręcz tracić na jakości). Kupujesz gotowy „obraz”, ale bez inwestycyjnego potencjału na przyszłość.
Zrozumieć rybę
Nauka tego słownika to nie tylko kwestia zaimponowania znajomym nad brzegiem oczka. Znając słowa takie jak Kiwami czy Fukurin, zaczynasz patrzeć na swoje ryby zupełnie inaczej. Przestajesz widzieć tylko „pomarańczową plamę”, a zaczynasz dostrzegać głębię pigmentu, ostrość krawędzi i jakość łuski.
To moment, w którym przestajesz być tylko posiadaczem oczka wodnego, a stajesz się prawdziwym koneserem Nishikigoi.
Mateusz Redaktor Naczelny narybek.com
FAQ – Zaawansowany słowniczek hodowcy karpi Koi: Pytania do Praktyka
1. Często widzę, że hodowcy używają słowa „Beni” zamiast „Hi” na określenie koloru czerwonego. Jaka jest różnica? W praktyce chodzi o ten sam czerwony pigment, ale używamy tych słów w zupełnie innych kontekstach.
-
Hi: Określa samą czerwoną plamę lub wzór na rybie (np. Hi Utsuri to odmiana czarnej ryby z czerwonymi plamami).
-
Beni: Odnosi się do jakości, głębi i elastyczności tego pigmentu. Doświadczony hodowca spojrzy na rybę i powie: „Ta ryba ma piękny wzór Hi na głowie, ale jej Beni jest jeszcze słabe i wymaga wzmocnienia dobrą karmą wybarwiającą”.
2. Co oznacza termin „Gosanke”, który ciągle przewija się na grupach dyskusyjnych? Gosanke to dosłownie „Wielka Trójka” świata karpi Koi. Zalicza się do nich trzy najbardziej klasyczne, najstarsze i najbardziej pożądane odmiany: Kohaku (biało-czerwone), Sanke (biało-czerwono-czarne) i Showa (czarno-biało-czerwone). To ryby o najwyższym statusie – to właśnie przedstawiciele grupy Gosanke w 99% przypadków wygrywają tytuły Grand Champion na światowych wystawach.
3. Czy każda bardzo duża ryba w moim stawie to z automatu „Jumbo Koi”? Zdecydowanie nie. Wielu początkujących nazywa tak każdą grubą rybę, ale to błąd. Termin Jumbo dotyczy przede wszystkim genetyki, a nie tylko aktualnego rozmiaru. Prawdziwe Jumbo Koi to ryby, które mają wbudowany w DNA potencjał do osiągnięcia gigantycznych rozmiarów (nawet ponad 100 cm długości) i odpowiednią, potężną, szeroką budowę szkieletu (Conformation), by tę masę unieść, zachowując przy tym idealne, smukłe proporcje ciała. Zwykły karp tuczony wysokobiałkową paszą do granic możliwości będzie po prostu otyły i zdeformowany, a nie „Jumbo”.
4. Na mojej pięknej, białej rybie Kohaku pojawiły się nagle małe, czarne kropki wielkości główki od szpilki. Co to jest? W japońskim slangu te małe, irytujące kropki nazywają się Shimi.
-
To niezwykle niepożądana cecha. Wyglądają jak ziarenka pieprzu rozsypane na czystym płótnie.
-
Shimi to wada genetyczna, która często „uruchamia się” pod wpływem złych parametrów środowiskowych, najczęściej w twardej wodzie o wysokim pH. W profesjonalnej hodowli wystawowej, jedna mała kropka Shimi na białym tle potrafi całkowicie zdyskwalifikować rybę z walki o jakiekolwiek medale.
5. Moja ryba ma niesamowity, dziwny kolor i nie pasuje do żadnej głównej kategorii w internecie. Jak ją sklasyfikować? W japońskiej nomenklaturze istnieje specjalna, bardzo pojemna „szuflada” na wszystkie ryby nietypowe, które nie wpisują się w sztywne ramy tradycyjnych 13 głównych klas. Nazywa się to Kawarimono (lub Kawarigoi).
-
To zbiór unikatów, często jedynych w swoim rodzaju mieszańców barwnych, które nie mają własnej oficjalnej nazwy odmiany. Jeśli masz w stawie rybę jedyną w swoim rodzaju – najprawdopodobniej to właśnie piękne Kawarimono.
6. Czy jako początkujący powinienem szukać ryb z oznaczeniem „Tategoi”, żeby mieć w stawie to, co najlepsze? Stanowczo to odradzam. To najdroższy błąd, jaki możesz popełnić na starcie.
-
Tategoi to ryba-inwestycja. Wymaga perfekcyjnej, stabilnej jak skała jakości wody, potężnej filtracji i diety klasy premium, aby w pełni rozwinąć swój uśpiony potencjał. Jeśli wpuścisz młodego, drogiego Tategoi do „świeżego” oczka, w którym dopiero uczysz się utrzymywać parametry, zniszczysz jego genetykę w jeden sezon – ryba nigdy nie osiągnie swojego piękna, a wzór może się po prostu rozsypać.
-
Na start zawsze kupuj ryby Tateshita – są ładnie wybarwione „tu i teraz”, tańsze, i dają natychmiastową radość z oglądania pływających barw, wybaczając przy tym drobne błędy nowicjusza.



