Blog

Skimmer brzegowy a pływający – walka o idealnie czystą taflę wody

Możesz wydać tysiące złotych na najdroższe japońskie karpie i potężne złoża biologiczne, ale jeśli tafla Twojego stawu pokryta jest kożuchem kurzu, pływającymi liśćmi i tłustą pianą białkową – nikt tych ryb nie doceni. Co gorsza, brak odpowiedniego czyszczenia powierzchni to tykająca bomba biologiczna.

Aż 80% zanieczyszczeń stałych w stawie (liście, pyłki z drzew, owady, kurz) wpada do niego z powietrza. Jeśli nie zbierzesz ich z powierzchni natychmiast, nasiąkną wodą, opadną na dno i zaczną gnić, dramatycznie pogarszając jakość wody i parametry chemiczne. Narzędziem, które ratuje sytuację, jest skimmer (zbieracz powierzchniowy). Na rynku królują dwa rozwiązania: pływające i brzegowe. Zobaczmy, co mówi na ich temat inżynieria hydrauliczna.

Skimmer pływający (z własną pompą): Tani kompromis

To najpopularniejsze rozwiązanie w marketach budowlanych i sklepach zoologicznych. Urządzenie przypomina pływający „talerz” lub „grzybek”, który ma wbudowaną małą pompkę (zazwyczaj od 2000 do 4000 l/h) oraz miniaturowy koszyczek na zanieczyszczenia.

Dlaczego to pułapka na profesjonalistów?

  • Mikroskopijny kosz: Koszyczek w skimmerze pływającym zapycha się garścią liści. Jesienią będziesz musiał opróżniać go co 2-3 godziny, inaczej pompa będzie pracować na sucho.
  • Estetyka i kable: Urządzenie pływa na środku stawu, a od niego odchodzi widoczny na dnie (lub pływający w toni) kabel zasilający pod napięciem 230V. To ani ładne, ani do końca bezpieczne przy bardzo dużych rybach.
  • Brak współpracy z systemem: Złapane drobne cząstki (kurz, białko) przechodzą przez gąbkę skimmera i są po prostu „wypluwane” z powrotem do stawu, zamiast trafić do głównego filtra.

Skimmer pływający to dobre rozwiązanie „ratunkowe” dla małych oczek wodnych do 3000 litrów lub jako sprzęt tymczasowy. W profesjonalnym stawie Koi to zabawka.

Skimmer brzegowy (grawitacyjny): Standard Przemysłowy

Prawdziwa inżynieria zaczyna się na brzegu. Skimmer brzegowy (np. Biosmart, widemouth) to potężne urządzenie z tworzywa sztucznego, które wkopuje się w ziemię poza obrysem stawu. Z wodą łączy się poprzez szeroką „gardziel”, która zostaje trwale i szczelnie przykręcona do membrany EPDM lub zalaminowana w betonie.

Przewagi systemu brzegowego:

  • Ogromna pojemność: Kosz w dobrym skimmerze brzegowym ma pojemność od kilku do kilkunastu litrów. Pomieści kilogramy opadłych liści i gałęzi. Czyszczenie sprowadza się do wyjęcia kosza raz w tygodniu, bez moczenia rąk w stawie.
  • Synergia z filtrem głównym: Skimmer brzegowy jest zazwyczaj podłączony rurą o średnicy 110 mm, która biegnie grawitacyjnie do wspólnej komory z odpływem dennym, a następnie trafia do automatycznego filtra bębnowego. Dzięki temu wszelki mikro-kurz i film białkowy są usuwane trwale poza system wodny.
  • Bezpieczeństwo ryb: Nie ma kabli w wodzie, nie ma pomp w zbiorniku głównym. Drzwiczki (weir door) skimmera brzegowego są tak skonstruowane, aby uniemożliwić dużym rybom wpłynięcie do środka, a jednocześnie przyspieszają nurt wody ściągający brud.

Hydraulika i wiatr – jak to zaplanować?

Najdroższy skimmer brzegowy będzie bezużyteczny, jeśli zamontujesz go w złym miejscu. Kluczem do sukcesu w inżynierii cyrkulacji wody jest wiatr i powroty z filtra.

W Polsce dominują wiatry zachodnie. Wiatr w sposób naturalny pcha wszystkie liście i pływający brud w kierunku wschodniego brzegu stawu. Twój skimmer brzegowy musi znajdować się dokładnie w miejscu, w którym wiatr opiera się o brzeg. Jeśli zamontujesz go po przeciwnej stronie, woda z dysz napływowych i pompa skimmera będą musiały toczyć z góry skazaną na porażkę walkę z siłami natury.

Werdykt Inżyniera

Jeśli dopiero projektujesz staw lub wymieniasz folię – nawet się nie zastanawiaj. Montaż skimmera brzegowego (z rurą 110 mm) to absolutny obowiązek i ułamek kosztów całej inwestycji, który uchroni Cię przed koszmarem przy każdym jesiennym przygotowaniu stawu. Z kolei jeśli masz już gotowe oczko wodne i nie chcesz ciąć folii, poszukaj skimmera stacjonarnego (tzw. „rura z koszem” stawiana na dnie z podłączoną do niej dedykowaną, odpowiednią pompą wody), unikając zabawek pływających, które frustrują bardziej, niż pomagają.


Mateusz
Inżynier systemów wodnych narybek.com

FAQ – Eksploatacja Skimmerów: Pytania do Inżyniera

1. Mój skimmer brzegowy „siorbie” i zasysa powietrze do pompy. Dlaczego?

To klasyczny problem z hydrauliką. Najczęstszą przyczyną jest po prostu zbyt niski poziom wody w stawie (np. z powodu upałów i parowania) – woda nie nadąża przelewać się przez klapkę (weir door). Drugą opcją jest zbyt mocna pompa (lub zbyt szeroko otwarty zawór ssący rury skimmera), która wypompowuje wodę z komory szybciej, niż grawitacja jest w stanie ją tam wepchnąć. Rozwiązanie: Dolej wody do stawu lub lekko przydław zawór na rurze od skimmera, aby zrównoważyć przepływ.

2. Mam odpływ denny i skimmer brzegowy na jednej pompie. Jak ustawić zawory?

Złota inżynieryjna zasada dla stawów Koi mówi o proporcji 70/30 lub 60/40 na korzyść odpływu dennego. Dlaczego? Ponieważ to na dnie leży najcięższy i najbardziej niebezpieczny brud (odchody). Skimmer ma za zadanie jedynie zbierać lekki film z powierzchni. Jeśli otworzysz oba zawory na 100%, woda zazwyczaj wybiera drogę mniejszego oporu (często jest to skimmer leżący tuż pod taflą) i przepływ przez dno drastycznie spada. Reguluj zawór skimmera tak, aby woda tylko lekko „przełamywała” napięcie powierzchniowe na klapce.

3. Znajduję w koszu skimmera żywe żaby. Jak temu zapobiec?

Skimmer z silnym ssaniem to pułapka na drobne zwierzęta. Mechanizmem, który zazwyczaj je odstrasza, jest pracująca pływająca klapka (weir) – duża ryba wyczuje opór i odpłynie, ale żaby często spływają z prądem. Najlepszym i najbardziej humanitarnym rozwiązaniem jest włożenie do koszyka skimmera grubej gałęzi lub kawałka chropowatego styroduru. Posłuży on jako „tratwa ratunkowa”, z której płazy będą mogły o własnych siłach wyskoczyć na brzeg.

4. Klapka (weir door) w moim skimmerze zatonęła i nie pracuje. Co robić?

Ruchoma klapka jest kluczowa – to ona przyspiesza nurt na samej powierzchni i tworzy „wodospad” wciągający brud. Unosi się na wodzie dzięki wklejonemu kawałkowi pianki wypornościowej lub pustej komorze powietrznej wewnątrz plastiku. Jeśli klapka tonie, oznacza to, że pianka zgniła, odkleiła się lub do pustej komory dostała się woda (pęknięcie). Wyciągnij klapkę, osusz ją i przyklej od spodu (klejem hybrydowym) nowy kawałek wodoodpornej pianki poliuretanowej lub styropianu EPS.

5. Skimmer wciąga liście, ale nie radzi sobie z gęstą pianą na wodzie. Dlaczego?

Gęsta, żółtawa piana (szczególnie w narożnikach stawu) to nagromadzone, rozpuszczone białko (DOC – Dissolved Organic Compounds), wynikające z potężnej przemiany materii ryb. Skimmer wciągnie tę pianę, ale jeśli w systemie nie masz profesjonalnego filtra bębnowego lub odpieniacza białek, to wirnik pompy po prostu „rozbije” tę pianę na mikroskopijną emulsję i wypluje ją powrotem do stawu. Skimmer tylko zbiera brud – usunąć go z wody musi reszta systemu filtracyjnego.

6. Czy mogę używać skimmera pod lodem zimą?

Absolutnie nie. Skimmer zbiera wodę z samej powierzchni (najzimniejszej warstwy zimą). Jeśli zmusisz pompę do mieszania lodowatej wody z powierzchni z cieplejszą wodą z dna (w której hibernują ryby), wychłodzisz staw i zabijesz karpie. Dodatkowo, woda w płytko zakopanej rurze skimmera lub w jego komorze łatwo zamarza i rozsadzi plastik. Przed zimą obniż poziom wody w stawie poniżej gardzieli skimmera, wyjmij kosz i wypompuj wodę z rury zasilającej.

7. Skimmer pływający (z własną pompką) ciągle wyskakuje ponad wodę. Jak to naprawić?

To bolączka tanich urządzeń pływających. Wyskakiwanie i „plucie” wodą oznacza, że koszyczek na zanieczyszczenia (lub wbudowana w niego gąbka) całkowicie się zapchał. Pompa znajdująca się pod spodem wypompowuje wodę z korpusu szybciej, niż brudna gąbka pozwala jej wpłynąć z góry. Skimmer traci balast z wody i wyskakuje w górę jak spławik. Musisz wyczyścić koszyk – w przypadku starych drzew obok stawu, czynność tę jesienią trzeba powtarzać nawet codziennie.