Czy amur zje wszystkie rośliny w oczku? Co zniknie pierwsze, a czego nie tknie

Ranking roślin od najchętniej zjadanych do odpuszczanych, prawda o amurze i glonach oraz sposoby ochrony nasadzeń, które chcesz zachować.

Amur nie zjada roślin po kolei – ma wyraźne preferencje i zaczyna od miękkich roślin zanurzonych: moczarki, rogatka, rdestnicy i wywłócznika. Twarde rośliny wynurzone, czyli trzcina, pałka i tatarak, zostają praktycznie nietknięte, a lilie i grzybienie lądują gdzieś pośrodku – zje je, gdy skończy mu się to, co lubi. Rozpisujemy tę kolejność, bo od niej zależy, czy amur w Twoim zbiorniku będzie narzędziem, czy szkodnikiem.

Co amur zjada pierwsze?

Amur ma uzębienie gardłowe przystosowane do rozdrabniania miękkiej masy roślinnej, więc idzie po linii najmniejszego oporu. W polskim stawie oznacza to kolejno: moczarkę, rogatka, rdestnice, wywłócznika. To dokładnie te rośliny, które najszybciej zarastają zbiornik i których najtrudniej pozbyć się mechanicznie, bo odrastają z fragmentów pędu.

W ciepłej wodzie potrafi zjeść dziennie ilość roślin porównywalną z masą własnego ciała – stąd efekt, który widać gołym okiem w ciągu kilku tygodni lipca. Zaczyna zwykle od strefy, w której roślinność jest najgęstsza i najmłodsza, bo młode pędy są dla niego najłatwiejsze.

Pierwszy sezon rzadko wygląda spektakularnie. Amur dopiero rośnie, a jego apetyt skaluje się z masą ciała – ryba o masie pół kilograma zjada w ciągu dnia pół kilograma roślin, ryba trzykilogramowa trzy razy tyle. Dlatego realny efekt porządkowania zbiornika przychodzi zazwyczaj w drugim i trzecim roku.

Czego amur nie tknie?

Trzcina pospolita jest dla niego zbyt twarda – dojrzałe pędy są zdrewniałe i amur ich nie rozdrobni. Jeśli Twój staw zarasta trzciną od brzegu, amur tego nie rozwiąże; tu potrzebne jest wykaszanie poniżej lustra wody, powtarzane przez kilka sezonów.

Podobnie wygląda sprawa z pałką wodną i tatarakiem. Amur ogryza młode, miękkie pędy, kiedy natrafi na nie wiosną, ale nie zlikwiduje ustalonej kępy z rozbudowanym kłączem. Z roślin wynurzonych jest w stanie zrobić porządek tylko w fazie, gdy dopiero się zasiedlają.

Jeśli szukasz ryby, która uporządkuje zarośnięty brzeg, warto wiedzieć, że takiej ryby po prostu nie ma. Amur pracuje w toni i na roślinach zanurzonych – i tam jest naprawdę skuteczny.

Co amur zjada chętnie, a co odpuszcza
Roślina Typ Jak chętnie zjadana
Moczarka kanadyjska zanurzona, miękka bardzo chętnie, znika pierwsza
Rogatek sztywny zanurzona, miękka bardzo chętnie
Rdestnice zanurzona, miękka bardzo chętnie
Wywłócznik zanurzona, pierzasta chętnie
Rzęsa wodna pływająca, drobna chętnie, jako dodatek
Grzybienie i lilie wodne liście pływające, twarde dopiero gdy brakuje innych
Pałka wodna, tatarak wynurzona, twarda rzadko, głównie młode pędy
Trzcina pospolita wynurzona, zdrewniała praktycznie nie zjada
Glony nitkowate i zielona woda glony nie zjada skutecznie

Czy amur zniszczy lilie wodne i grzybienie?

Przy wystarczającej ilości moczarki i rogatka amur zostawi lilie w spokoju – ich liście są twarde, pokryte woskową warstwą i stanowią dla niego mniej atrakcyjny kąsek. Problem zaczyna się dokładnie wtedy, gdy wyczyści zbiornik z tego, co lubi.

Głodny amur zaczyna wtedy ogryzać ogonki liściowe grzybieni, i to od spodu – liść nagle odrywa się i pływa po lustrze. Rzadko kto łączy to na początku z rybami, bo uszkodzenie jest pod wodą. Jeśli widzisz pływające, nieuszkodzone na wierzchu liście lilii, sprawdź właśnie amura.

Dlatego w zbiornikach, w których lilie są istotnym elementem, obsadę trzymamy w dolnych widełkach i obserwujemy. Mechanizm niszczenia nasadzeń jest zresztą podobny jak przy karpiach – opisaliśmy go szerzej we wpisie o tym, dlaczego ryby niszczą lilie i jak temu zaradzić.

Czy amur poradzi sobie z glonami i zieloną wodą?

Nie, i to jest najczęstsze nieporozumienie wokół tej ryby. Amur nie jest rozwiązaniem na glony. Nie odfiltrowuje glonów planktonowych z wody, bo nie ma do tego aparatu filtracyjnego, i nie zjada skutecznie glonów nitkowatych – tych oślizgłych pasm na kamieniach i ściankach.

Co więcej, w pewnych warunkach amur problemowi z glonami sprzyja. Usuwając rośliny wyższe, likwiduje konkurencję, która odbierała glonom azot i fosfor. Dodatkowo zwraca do wody w postaci odchodów składniki pokarmowe, które wcześniej były uwięzione w tkankach roślin. W zbiorniku ogołoconym z roślinności woda potrafi zrobić się bardziej zielona niż przed zarybieniem.

Na glony działają inne rzeczy: ograniczenie dopływu składników odżywczych, cień, filtracja, lampa UV i – paradoksalnie – zdrowa roślinność wyższa. Rozbieramy to na części we wpisie o tym, skąd biorą się glony w stawie i jak z nimi trwale wygrać.

Jak ochronić rośliny, które chcesz zachować?

Najprostszy sposób to fizyczne oddzielenie. Lilie i inne cenne nasadzenia sadzi się w koszach ustawionych w strefie, do której amur ma utrudniony dostęp, albo odgradza się fragment zbiornika siatką o oczku na tyle gęstym, by ryba nie przeszła. W praktyce siatka rozpięta na kilku palikach wokół kępy grzybieni wystarcza.

Druga droga to dobór obsady z głową: tyle amurów, żeby ubyło moczarki, ale nie tyle, żeby zbiornik stanął pusty. Lepiej dołożyć ryby po sezonie, gdy widzisz, że roślinność nadal wygrywa, niż usuwać je z przegęszczonego stawu.

Trzecia – dokarmianie. Amur, który dostaje zieleninę z zewnątrz, nie szuka alternatyw w stawie. To rozwiązanie na przejściowy okres, kiedy roślinność już ustąpiła, a Ty chcesz utrzymać ryby bez szkód dla nasadzeń.

Co się dzieje po wyczyszczeniu stawu?

Zbiornik bez roślin zanurzonych to dla amura sytuacja głodowa. Ryba nie zniknie i nie przestanie jeść – zacznie szukać. W kolejności: liście grzybieni, młode pędy pałki, wszystko, co wpadnie do wody, i w końcu karma podawana innym rybom.

Masz wtedy trzy wyjścia. Możesz dokarmiać, czyli przejąć rolę, którą wcześniej pełnił staw. Możesz część ryb odłowić, co przy dorosłych amurach jest robotą, ale jest wykonalne. Możesz też pozwolić roślinności częściowo odrosnąć, ograniczając żer – w praktyce oznacza to po prostu cierpliwość i brak dokarmiania przez część sezonu.

Najzdrowszy jest stan równowagi, w którym w stawie zawsze coś rośnie, a amur to coś przycina. Taki zbiornik nie jest wysterylizowany – i dobrze, bo roślinność trzyma wodę w ryzach. Jak dokarmiać, kiedy równowaga się przechyli, rozpisaliśmy osobno; całość oferty i wymagania gatunku znajdziesz na stronie amura białego.

Najczęstsze pytania

Czy amur zje wszystkie rośliny w oczku?

Nie po równo. Pierwsze znikają miękkie rośliny zanurzone: moczarka, rogatek, rdestnice i wywłócznik. Trzcina i dojrzała pałka zostają praktycznie nietknięte, a lilie wodne amur zjada dopiero wtedy, gdy zabraknie mu tego, co lubi.

Czy amur niszczy lilie wodne?

Przy dostatku moczarki i rogatka zwykle nie. Gdy wyczyści zbiornik, zaczyna ogryzać ogonki liściowe od spodu i liście odrywają się od rośliny. Nasadzenia chroni się siatką albo koszami ustawionymi poza zasięgiem ryb.

Czy amur pomoże na glony i zieloną wodę?

Nie. Amur nie filtruje glonów planktonowych i nie zjada skutecznie glonów nitkowatych. Usuwając rośliny wyższe potrafi wręcz pogorszyć sprawę, bo likwiduje konkurencję, która odbierała glonom azot i fosfor.

Czy amur usunie trzcinę z brzegu stawu?

Nie. Dojrzałe pędy trzciny są zdrewniałe i amur ich nie rozdrobni. Ogryza najwyżej młode pędy roślin wynurzonych. Trzcinę usuwa się przez wykaszanie poniżej lustra wody, powtarzane kilka sezonów.

Dlaczego w pierwszym roku nie widać efektu zarybienia amurem?

Bo apetyt amura skaluje się z masą ciała. Ryba półkilogramowa zjada dziennie około pół kilograma roślin, trzykilogramowa trzy razy tyle. Realny efekt porządkowania przychodzi zwykle w drugim i trzecim sezonie.

Źródła

  • FishBase – Tinca tinca (lin)https://www.fishbase.se/summary/Tinca-tinca.html
  • FishBase – Ctenopharyngodon idella (amur biały)https://www.fishbase.se/summary/Ctenopharyngodon-idella.html
  • FishBase – Leuciscus idus (jaź, orfa)https://www.fishbase.se/summary/Leuciscus-idus.html
  • FishBase – Pseudorasbora parva (czebaczek amurski)https://www.fishbase.se/summary/Pseudorasbora-parva.html
  • FAO – Cyprinus carpio, karta gatunku w bazie akwakulturyhttps://www.fao.org/fishery/en/aqspecies/2957/en

Masz pytanie o ryby do swojego zbiornika?

Prowadzimy hodowlę w Końskich i chętnie doradzimy – także wtedy, gdy nic od nas nie kupujesz. Napisz, z czym się mierzysz, a odpowiemy konkretnie.

Zobacz też: oferta ryb · rośliny wodne

Mateusz Kozak
Mateusz Kozak

Hodowca ryb ozdobnych z Końskich w województwie świętokrzyskim. Na co dzień zajmuje się hodowlą karpi koi, karasi i ryb stawowych, a także budową i filtracją zbiorników, napowietrzaniem oraz utrzymaniem parametrów wody. Projektuje i drukuje własne akcesoria do stawów, które testuje najpierw u siebie. Teksty na tym blogu pisze z praktyki – z własnych basenów hodowlanych, stawów i z pytań, które klienci zadają przez telefon.

Artykuły: 363